Kolejny ro
k, kolejne Call of Duty. Seria, która zaczynała jako innowator pierwszoosobowych strzelanin, stała się tasiemcem, gdzie schemat goni schemat. Powiela je jednak z dużą klasą, czego dowodem ma być gigantyczna sprzedaż i tytuł króla całej rozrywkowej branży. Żadna Lady Gaga, żaden Harry Potter, żadne Transformery – to Call of Duty rokrocznie pożera najwięcej czasu i pieniędzy ludzi na całym świecie. Choć Modern Warfare 3 stoi na granicy zmęczenia materiału, to wydaje się być szczytowym osiągnięciem serii.
Fabuła Modern Warfare 2 była jednym z najbardziej krytykowanych elementów gry, więc spieszę donieść, że w trójce wszystko jest jak należy. Koniec z chaosem i misjami prowadzącymi donikąd – całość pokierowana została bardzo sprawnie, a końcówka dostarcza dużej satysfakcji, wieńcząc epickie boje Kapitana Price’a i „Soapa” McTavisha. Jako, że wszystkie wydarzenia są bezpośrednią kontynuacją historii z poprzedniej części, postanowiłem oszczędzić tu szczegółów, aby nie psuć zabawy tym, którzy nie mieli przyjemności weń grać.
Przed premierą obawiałem się, że wraz z exodusem pracowników z Infinity Ward ulotniła się magia studia, które stworzyło jedne z najbardziej pamiętnych scen w dziejach gier. Nic z tych rzeczy. Modern Warfare 3 co chwilę zaskakuje świeżymi pomysłami na „filmowe momenty”, a nowy dla serii rozmach map i wydarzeń nań się dziejących dodatkowo potęguje wrażenie. Nawet słynna liniowość rozgrywki nie jest taka straszna przez sporadyczne dodatkowe ścieżki, które pozwalają oflankować przeciwników.
Jeśli zagrać choć chwilę w Battlefielda 3 i potem odpalić najnowsze Call of Duty, to ma się wrażenie, że wsiadło się do wehikułu czasu – grafika wygląda kiepsko w większości kwestii. W multi trzeba nauczyć się z tym żyć, ale w singlu na szczęście już niekoniecznie, gdyż twórcy nadrabiają niedostatki wizualne wirtuozerską reżyserią scen, których poziom nierzadko podpada pod geniusz (etap w samolocie!). W pewnym momencie zdałem sobie nawet sprawę, że siedzę jak wryty z szeroko otwartymi ustami i tępą miną.
W świecie Infinity Ward nie ma miejsca na żołdaków wyskakujących na gracza QTE zza winkla - to amatorszczyzna godna Treyarch, Dice czy Danger Close. Dosyć niespodziewanie przekonałem się o dopracowaniu singla MW3 w momencie - wydawałoby się - zwykłego małego skryptu. Oto Price przebija nożem gardło jakiegoś biedaka i niby robi tak za każdym razem kiedy przechodzimy etap, ale kiedy rozgrywałem inną partię coś mu nie wyszło i musiał przerzucić przeciwnika przez ramię, by później dobić z karabinu. Jak się okazało później, takich sytuacji jest więcej, więc nie ginie się na zawał, kiedy linijki kodu nie zatrybią (jak w Battlefieldzie 3). Ogólnie rzecz biorąc, w singlu żal mi tylko, że misji snajperskiej w duchu Czarnobyla/gór Kazachstanu brak, Francuzi strzelają z chińskiego Typ-95, miast ichniego FAMASa, a Brian Tyler nie robi takiej genialnej muzyki jak Zimmer/Balfe – więc MW2 jednak górą.
Znany z poprzednika tryb Operacji Specjalnych triumfalnie powraca, choć tym razem z ciekawym twistem – część z zadań ma kontekst fabularny; wykonujemy misje, które w głównym wątku działy się równolegle do naszych poczynań. Świetny to patent, więc szkoda, że nie rozwinięto go mocniej. Na pocieszenie pozostaje zupełna nowość, czyli tryb przetrwania, w którym to na którejś z kilkunastu map do rozgrywki wieloosobowej stawiamy czoła coraz bardziej wymagającym falom, jednakowo niedomagających umysłowo wrogów.
Ci, którzy od zabawy ze skryptami i kulawą AI wolą bezpośrednią rywalizację, dostają naturalnie swoją porcję mięska. Czeka na nich ceniony przez miliony graczy na całym świecie kotlet „Co’Duty”, w sosie małozmianowym, który składa się z szesnastu nowych, antycamperskich map, dwóch dodatkowych trybów gry i szczypty giwer. Całość przybrana jest świeżym systemem nagród za wyniki w grze - w odmienionej recepturze sekret tkwi teraz nie tylko w zabijaniu, acz również wypełnianiu celów misji, co pozwala rozdysponować swoje punkty w ofensywne, bądź defensywne środki. Te drugie są łatwiejsze do osiągnięcia (śmierć nie przerywa naliczania punktów), stąd słabsi gracze mogą teraz skuteczniej bronić się przed „śmiercią z nieba”. Żeby było jeszcze milej, pozbyto się przegiętych indywidualnych wspomagaczy, a po poziomach nie panoszą się bzdury w stylu sfory psów czy zdalnie sterowanych samochodów.
Aby nie zrobiło się jednak za miło, spieszę donieść, że ponownie nie zdecydowano się na implementację dedykowanych serwerów. A przynajmniej nie pełną. Takowy każdy może sobie postawić, ba! – do dyspozycji oddano nawet dużo opcji. Ale problem tkwi w tym, iż tak stworzone sesje nie są rankingowe, stąd stanowią tylko odskocznię od standardowej łupanki, bo każdy chce "levelować". Na domiar złego matchmaking nie funkcjonuje tak jak powinien, więc znalezienie się w debiutanckim meczu pośrodku wymiataczy nie jest niczym zaskakującym.
W niniejszym tekście pominąłem lub ledwie wspomniałem o wielu wadach Modern Warfare 3. Zrobiłem to, gdyż są to wady całego cyklu Call of Duty od wielu już lat, toteż notoryczne wspominanie o kiepskiej grafice, kulejącym polskim tłumaczeniu, baraniej sztucznej inteligencji i płaskim dźwięku zaczęło mnie nudzić. Możecie sprawdzić moje wywody na te tematy w poprzednich recenzjach podlinkowanych poniżej, a ja tymczasem podsumuję MW3 jako grę, która formułę zapoczątkowaną osiem lat temu opanowała w zasadzie do perfekcji.
O Call of Duty można mówić wiele złych rzeczy, ale kłamstwem byłoby stwierdzenie, że seria ta nie zasłużyła sobie na swoją popularność. Ta przecież nie wzięła się z niczego – jej podstawa tkwi w dopracowanej mechanice rozgrywki i sterowaniu. Nie ma mowy o sytuacjach w stylu „no przecież trafiłem go w tę cholerną głowę, dlaczego nie zginął?!” tak dobrze znanych z innych gier, choćby z serii Battlefield. Dodajcie do tego jedyny w swoim rodzaju tryb dla pojedynczego gracza, przystępność oraz wypakowanie po brzegi zawartością i miliony gotowe.
Mnie się jeszcze Call of Duty nie znudziło, więc tym bardziej mierzi mnie, że technologia tej serii pamięta starożytność. A do konkurencji przenosić się jeszcze nie ma co, gdyż DICE, EA i THQ wciąż się uczą. Ha! Nawet siostrzane CoD-y od Treyarch się nie umywają do tych „prawdziwych”. Podobno Activision planuje upragnione zmiany, ale kolejny klon Modern Warfare u schyłku obecnej generacji sprzętowej mnie nie zdziwi.
PS. Call of Duty Elite nie zostało przetestowane, gdyż w momencie pisania tekstu nie było dostępne.
Premiera - 8 listopada 2011
Platforma - PC (testowana), X360 & PS3
Developer – Infinity Ward & Sledgehammer Games
Gatunek – strzelanina pierwszoosobowa
Czas gry – 20h ++
Średnia ocen w sieci - 88%
Moja ocena - 8/10
Recenzje pozostałych CoD-ów: Modern Warfare 2, World at War, Black Ops.
Comments
Pograłem w singla na razie.
Pograłem w singla na razie. Jestem zaskoczony pozytwnie. Gra się całkiem fajnie. O niebo lepiej niż singiel w BF3. Pomimo niedorzeczności fabuły;]. Price ciągle goni i popędza (cholerny staruszek). Soap jakby rola trzecioplanowa, szkoda. Silnik gry choć stary wygląda ładnie. To co ma eksponować to pokazuje, to co ma ukryć ukrywa. Skrypty też tak strasznie nie kłują w oczy jak skrypty z BF3. Także bez rewelacji ale mw3 trzyma ciągle poziom. W multi nie gram, bf3 mi wystarcza w zupełności. pozdr
"że siedzę jak wryty z
"że siedzę jak wryty z szeroko otwartymi ustami i tępą miną."
Ja niewiem, filmy ze stevenem seagalem tez ogladasz ? Bo Cod jest jeszce gorsza bajka. Nie mowie tu ze BF3 ma fajnego singla bo niewiem nie odpalilem i mam to gdzies. Ale jak slysze jak to ludzie zachwalaja MW to mi sie plakac chce :/. MW1 jeszcze jako tako mialo wciagajaca historie bo bylo czyms "nowym". MW2 wylaczylem po przejsciu 50% nie wytrzymalem durnowatyc skryptow i idiotycznej historii... MW3 nawet za darmo bym nie wzial
- jest masa ciekawszych gier...
I piszesz to nawet nie grając
I piszesz to nawet nie grając w ten tytuł.
Jest masa fajnych gier , które też kupie , ale zanim napiszę coś o jakiejkolwiek - najpierw w nią zagram.
pozdro "graczu"
A Ty zawsze ogladasz kiepskie
A Ty zawsze ogladasz kiepskie filmy w TV ? Czy moze jednak nie warto na to tracic czasu ?
i zdefiniuj mi porsze slowo gracz bo nie wydaje mi sie ze jest to osoba ktora gra we wszystko co leci
call of duty jesli juz chcesz
call of duty jesli juz chcesz porownac do filmów, to porównaj do cyklu o Bondzie
No z tymi filmami to niezbyt
No z tymi filmami to niezbyt dobry przykład , bo przecież nie wiesz czy dobry , czy nie zanim nie obejrzysz.
Oceny innych ( w przypadku filmów ) nigdy do mnie nie trafialy , bo wiele razy dla mnie film dobry , lub bardzo dobry , a oceny miał 4/10.
Tak samo z kazda inną dziedziną - w tym przypadku grą - nikt nie może mi powiedzieć czy ta , czy inna gra bedzie mi sie podobac , jeśli sam w nia nie zagram - rzecz gustu.
Zatem tak , gram w każdą grę , która chociaż troche mnie zainteresuje ( nawet zapowiedziami )
Wiele z tych gier już nigdy nie odpale , ale mogę coś o niej powiedzieć , bo przeciez w nią grałem
no tak, ale bez grania
no tak, ale bez grania wstepnie mozna ocenic jakosc po tym co widac.
PS. Dlaczego stawiasz spacje PRZED przecinkami?
Pewnie że mozna wstepnie
Pewnie że mozna wstepnie ocenić , ale czy mozna juz mówić o tym że jest tak lub inaczej ?
Chyba przekonamy sie dopiero po tym , jak sami zagramy i sami sprawdzimy.
Dla mnie ktos kto pisze że jest lipa , a nawet w gre nie grał - to jak z krytykiem kulinarnym , który nie zjadł kotleta z Twojej restauracji , a napisał ze jest fe , ewentualnie tylko popatrzył i juz uznał ze jest bardzo dobry , chociaż nie skosztował grama ...
Nie mam pojęcia czemu cisne spację , kciuk jakos sam leci
a ten zas z tym seagalem. Ale
a ten zas z tym seagalem. Ale jesli chcesz wiedziec to owszem, ogladam - a raczej ogladalem bo on za mlodu krecil dobre filmy, teraz sie zestarzal.
Liberator rządzi!
rządzi to Niko ponad prawem i
rządzi to Niko ponad prawem i reszta tej serii
na 2 mscu
na 2 mscu
Mln much nie może się mylić?
Mln much nie może się mylić?
Dla mnie max 6/10 bo singiel
Dla mnie max 6/10 bo singiel dobry ale nie warty 120 zł a multi to tylko dlc do mw2 które wyłączyłem po kilku godzinach. CoD4 przytrzymał mnie 500 godzin MW2 200 Black Ops 30 a MW3 niecałe 9. Kotlet odgrzewany tyle razy że sie już mikrofalówka zużyła
Mulit to porażka - o ile w
Mulit to porażka - o ile w singlu wygrywa z BF3 w przedbiegach to juz multi leży i kwiczy. Mogą się chłopaki uczyć od DICE jeśli chodzi o multi.
A że jestem zwolennikiem multi to wiadomo że ocena nie może być za dobra - jak dla mnie 4/10
Fajna recka. Szkoda że o
Fajna recka. Szkoda że o dźwięku powiedziałeś że jest nadal "płaski", a to zupełna nieprawda. MW3 jako pierwsze COD ma naprawdę ciekawe dźwięki otoczenia, a zwłaszcza broni.
bronie to jak dla mnie płasko
bronie to jak dla mnie płasko brzmią strasznie, ale otoczenie to spory plus w końcu widać, że świat żyje :]
no tak, popracowali nad nimi
no tak, popracowali nad nimi i na początku miałem całkiem dobre wrażenie, Ale jak pograłem troche dluzej, to mi sie juz ten efekt nowosci 'zużyl' i powrocilo stare wrazenie. Szczegolnie jak odpalilem MoH-a.
Naprawde ludziska, jak chcecie multi podobny do Call of Duty to odpalcie Medal of Honor. Liczę, że druga część bedzie fpytę i bedzie miała taki sam kozacki dźwięk.
Jakieś metaliczne dźwięki
Jakieś metaliczne dźwięki broni, bomba/pocisk wybuchający parę metrów przed Tobą brzmi jakby wybuchł w jakimś podziemnym bunkrze. Nie, dźwięki nie są dobre...
Nie, dźwięki nie są dobre Są
Nie, dźwięki nie są dobre
Są po prostu o wiele lepsze niż w poprzednich odsłonach. To że nie odrastają do pięt tym z Moha czy Bfa to inna bajka 
jak wczoraj obejrzalem ten
jak wczoraj obejrzalem ten film z maksa 3 i potem pomyslalem o call of duty to tak mi sie przykro zrobilo. Gdyby ta gra miała taką euphorię albo chociaz unreal engine to by mi chyba wypaliło musk z podniecenia. A, no tak, jeszcze muze zimmera powinna mieć
Mam podobne odczucie jak
Mam podobne odczucie jak 8_ball. Single zdał egzamin i pociągnął historię dalej w godny sposób. Ale mutli jest tak niedopracowane, że szkoda gadać. Balans broni jest zerowy. Znów mamy magiczne bronie będące dobre na wszystko (UMP), strzelby nie zabijające strzałem z 1 metra w okolice klatki piersiowej, bronie będące kompletnie bezużyteczne i klaustrofobicznie małe mapy (co z tego, ze mają mnóstwo zakamarków, jak to wszystko jest tak upchane,ze 90% starć rozgrywa się am face i nawet nie ma sensu ADSować). Brakuje mi map w stylu Afghan, Underpass, Wasteland. Nie jestem zwolennikiem Qscopingu - a te mapy tylko na taką grę snajperką pozwalają. Generalnie jak byłem strasznie zapalonym graczem MW2 i spędziłem w niej ponad 1000 godz to MW3 zawiodło mnie na całej linii. Być może jeszcze dam jej szanse, ale na razie wracam do BF3, który w grze multi jest znacznie bardziej satysfakcjonujący. Aha - i Killstreaki. Nie ma nic takiego, co dawało by satysfakcję. Nie czuć ich po prostu jako pomocne i strasznie użyteczne narzędzia do fragów ale jako dodatek, w którym nie ma przysłowiowej ikry.
hmm przeciez wiele z
hmm przeciez wiele z killstreakow to to samo, wiec jak to?
No i mimo to nie dają takiej
No i mimo to nie dają takiej frajdy z używania jak w MW2...
nie rozumiem, ale ty tu
nie rozumiem, ale ty tu jestes weteranem ;D
żaden ze mnie weteran - po
żaden ze mnie weteran - po prostu grając w MW2 jest to coś, co powoduje, ze chce mi się zagrać kolejną rundę i kolejną i td.
Trójak nie ma tego czegoś...
Bardzo przyjemny artykuł!
Bardzo przyjemny artykuł!
piąteczka Savage za "porcję
piąteczka Savage za "porcję mięska"
(tf uber alles)
jezu , ludzie skąd wy możecie
jezu , ludzie skąd wy możecie wiedzieć jak naprawdę brzmi wybuch jakieś bomby czy jakie odgłosy ma ten karabin czy inny hahaha , z filmów ???
przecież w nich też dźwięki są podrasowane ogarnijcie się panowie
recka jest ok 
nie chodzi o to zeby bylo
nie chodzi o to zeby bylo realistyczne - wtedy pistolety to by byly kapiszony. Chodzi o to zeby było fajnie, zeby byl efekt, zeby bylo pierdolniecie. W cod tego nie ma. Poza tym kilka prawdziwych odglosow broni to ja znam
że w cod tego nie ma to ja
że w cod tego nie ma to ja już tu dawno temu pisałem że w Cod-ach się gra jakby na odpuście hehe , dźwięki gry tylko Moh 2010 ma najlepsze
Multi oczywiście , nawet bad company ma gorsze ale nie dużo
Dlaczego recenzja kolejnego
Dlaczego recenzja kolejnego Call Of odgrzewany kotlet jest tyle czasu przypięta?...
Czas gry 20++? Chyba jeśli
Czas gry 20++? Chyba jeśli liczyć multi.
Zrobiłem singla w 5h, mooooże zrobię sobie kiedyś jeszcze raz i to koniec przygody z tym tytułem dla mnie. W sumie, to zagrałem bardziej z ciekawości, żeby poznać do końca dość jednak wciągającą historię. Mimo wszystko warto zagrać przynajmniej raz, bo są dwie sceny które jak dla mnie były dość "epic" nawet jak na serię MW. No i kilka innych już nie tak efektownych, ale jednak całkiem przyjemnych dla oka (i ucha z racji całkiem całkiem ścieżki dźwiękowej) mniejszych lub większych skryptowych rozwałek.
Gra ma swoje wady, które są bardziej widoczne dla osób jak np. ja, które ostatnie tygodnie spędziły pocinając w BF3. Ale... kapiszonowy dźwięk wystrzałów, choć wyraźnie mniej tragiczny niż w MW2 nie przeszkadza. Tak samo jak totalny brak recoila niektórych broni, co dla gościa z BF-a w pierwszej chwili jest mocno zaskakującym odczuciem.
O grafice nawet nie wspominam, choć biorąc pod uwagę wiek tego silnika to trzeba przyznać, że IW wycisnęło z niego na prawdę dużo. Jedyne co tak na prawdę przeszkadza i AI przeciwników i... naszych towarzyszy. Oni nawet na miano botów nie zasługują.
W tej kwestii nic nie drgnęło mam wrażenie od czasu pierwszego CoD-a. Wystarczy "trafić" na stojącego w odpowiednim miejscu przeciwnika i go ubić, a następnie poczekać, aż cała reszta przyjdzie kolejno w to miejsce.
No ale Twórcy gry braki w AI nadrobili skutecznie ilością wrogów, którzy w niektórych miejscach sypią się całymi dziesiątkami niemal ze wszystkich kierunków i trzeba uważać, żeby nie pobiec zbyt daleko, bo można, że tak powiem, ostro wdepnąć w środek takiej fali i umarł w butach. 
Ile jest warta ta gra? Już jakiś czas temu powiedziałem, że to nic więcej jak interaktywny film akcji. Zatem warta jest tyle co bilet do porządnego kina - max 30pln. Oczywiście, mowa o singlu... Multi nie grałem, nie widziałem, ale patrząc na poprzednie odsłony, pewnie nie więcej niż DLC do MW2, którym de facto jest, czyli ca 40pln. Podsumowując - jeśli ktoś się waha z zakupem - jeśli kupi grę za ~70pln nie powinien mieć powodów do narzekania.
policzylem singla podwojnie =
policzylem singla podwojnie = razem 10h. Drugie 10 to spec opsy : )
A o ilosci wrogow nie napisalem w sumie, bo wiele biedzilem o tym - czasami tyle ich wylazi, ze ma sie wrazenie iz spawn im sie zacial ; D CO ciekawe i w trojce i w dwojce są to ciemnoskórzy ^^
buhahahahahahahaa 20 godzin
buhahahahahahahaa 20 godzin dla singla ? mi zajęło to 4 h 41 min.
spec opsy zaliczam raczej do latania na serwerze z botami... żadnej w tym fabuły i ciagle ta sama miejscówka...
ogólnie MW3 sprawia wrażenie jakby została wymyślona i zrobiona jeszcze za czasów MW2.. dodano kilka elementów wyposazenia broni.. kilka nowych cacek, jakiś killstreak nowy i to wszystko.. nawet tekstur im się nie chciało wymyślać... miałem wrazenie miejscami, że gram w MW2... somalijczycy mogliby nawet gadac po portugalsku... niczym się nie róznią od drabów z faveli... niestety seria MW odcina kupony od sławy...
grę odsprzedałem dzisiaj z zyskiem jakiemuś gówniarzowi... ze względu na multi.. zresztą to samo zrobiłem z MW2...
fabuła w singlu to tylko przygody, których nie chcieli umieścić w MW2.. bo zamysł wydawcy był taki, żeby maksymalnie zarobić... no to ja sram na takie podejście do gracza... następny MW po prostu ściągnę z torrentów... oni mnie w uja to ja ich też...
nie bardzo też rozumiem twoją fascynację savage kiedy piszesz o opadniętej szczęce... gdzie ? gdzie tu emocje ? ta gra nie ma polotu... singla przechodzisz na najtrudniejszym poziomie jak Pacmana na atari... iskra jeszcze była w MW2 gdzie zaskakiwali fabułą... trzymali w napięciu a potem BUM.. a tu ? MW3 to jakiś chory stary człowiek na prozacu i viagrze... pogada o młodości i trochę porucha, ale o ejakulacji zapomnij...
rozczarowanie i nic poza tym...
MW3 wymyslone za czasow mw2?
MW3 wymyslone za czasow mw2? To tak jak mw2 wymyslone za czasow mw1 - tez wlasciwie to samo! Albo mw1 wymyslone za czasow cod1 - no kurde - nie widze wiekszych roznic! Grafika? To samo, lepsze tekstury i oswietlenie jeno. Efekty dzwiekowe? W duzej mierze identyczne. Funkcjonowanie broni? Kropka w kropkę, tylko modele nowsze. Epickie boje? U got it. Reszta to tylko otoczka, wojna może i nowa ale wciąż wojna, robimy to samo.
Nieznana byla tylko istota historii singla. Zadziwiajace ze piszesz o wyzszosci fabuly mw2 nad fabula mw3. Że 'przygody w mw3' na pewno nie sa wyciete z mw2 to chyba jasne. Tak jak przygody z mw2 wyciete sa z mw1 ; )
dlaczego 20h napisalem, powtarzal sie nie bede. Jesli spec opsy zaliczasz do latania na serwerze z botami to kampania to jest co? Latanie z botami w korytarzu? Chyba ci sie pomylilo z survivalem - wtedy masz czesciowa slusznosc. Ale na tym wlasnie ten tryb polega, choc istotnie sie rozni od rozgrywki w multi.
Gdzie mi opadla szczęka także napisałem. I skonsultowałem to z 5 innymi osobami, wrażenia miały one zgoła podobne, więc jeśli ktoś tu jest starym człowiekiem który nie może, to raczej ty ;>
Skoro kupiles mw3 dla singla, to ile zrobiles w singlu w mw2? 10h? 15? Wtedy gra była warta tych 130 zł?
singiel jest zajebisty (recka
singiel jest zajebisty
(recka tysz)
News fajny ale czy musi być
News fajny ale czy musi być non stop na pierwszym miejscu?
Jest na 1 miejscu dopiero 2
Jest na 1 miejscu dopiero 2 dzień. Masz akcelerację czasu albo ADHD
Wiciu dla mnie ten news może
Wiciu dla mnie ten news może być nawet tydzień na 1 miejscu, chodzi jedynie o to że za każdym razem jak go widze to wydaje mi się że nic nowego nie napisaliście
)
Dlaczego libcza mnoga.
Dlaczego libcza mnoga. Autorem jest Sawycz. Nikt mu nie pomagał.
nie zrozumiałeś... MW3
nie zrozumiałeś...
MW3 sprawia wrażenie jakby było już gotowe w dniu premiery MW2..
kupiłem MW , MW2 i MW3 dla multi... gdybym chciał singla to po prostu zapuściłbym sobie p2p czy inne diabelstwo i pyknąłbym w tri miga...
brak świeżości tez się rzuca... pamiętasz jakim wielkim krokiem był MW2 ? różnił się pod każdym względem od MW... można powiedzieć, ze MW2 był kamieniem milowym dla społeczności graczy MW. tak na pewno nie jest w przypadku zestawienia MW2 z MW3... kompletna porażka.. taki zabieg kosmetyczny... i jeszcze bardzo duże prawdopodobieństwo, że MW3 jest tylko dzieckiem beta testerów MW2... tu coś dodać tam coś przyczepić, a tekstury mogą zostać... scenariusz podzieli się na dwie gry i będziemy zarabiać miliony, bo każdy chce poznać dalsze przygody makarova
według mnie twórcy najzwyczajniej w świecie z nas zakpili... postawili na ilość a nie na jakość...
to że tobie szczena opadła to jest tylko twoje wrażenie z gry... jako recenzent powinieneś podejść do gry obiektywnie... masz obowiązek przekładać spostrzeżenia ponad wrażenia... ale skoro trudno ci to zrozumieć to marny z ciebie recenzent... a do tego musisz jeszcze konsultować swoje ochy i achy z gry... żenada
chciałem czegoś co zaskoczy jak długo oczekiwany MW2.. multi nie był taki zły jednak mnogość cziterów i brak dedyków skłonił mnie do sprzedania gry.. singiel był świetny... fabułą i suspensem nadrabiał dosyć krótki czas gameplaya...
MW3 jest po prostu sequelem... bez podrasowania grafiki (na moim laptopie z GF 9600M MW3 chodzi bez zajaknięcia.. tak samo jak MW2), bez nowych tekstur i elementów otoczenia (te same deski, te same balustrady, ba te same efekty przy zabijaniu przeciwników), bez nagłych zwrotów akcji w trybie single, bez serca... nie włożyli w to serca...
a jesli chodzi impotencję jako kontrargument wobec interlokutora to musze powiedzieć, że nie spodziewałem się tego po tobie.. takie żarty to sobie wsadź w dupę recenzenciku...
No wiesz co, z tego co
No wiesz co, z tego co napisales to wygladało jakbyś pił głównie do singla. Było wiadomo jak multi bedzie wygladac, a nawet jesli nie to za ciezko bylo zaczekac dzien dwa na opinie?
Mnie szczena opadła w singlu, multi jest dla mnie mało atrakcyjny - jesli bede mial ochote na podobna rozrywke to zawsze wybiore MEDAL OF HONOR (ten nowy).
MW2 był tak samo długo oczekiwany jak MW3 (dwa lata). Mw2 Pod każdym względem różniło się od MW1? No sorry, ale to chyba cos ci sie pomieszało.
Podrasowanie grafiki? MW3 ma SSAO, destrukcję budynków (skryptowaną ale jest) i rozmach, jaki serii jest nieznany - w efekcie chodzi zauważalnie słabiej w singlu na tych "wojennych" mapach. Specjalnie sprawdziłem, więc wiem. A wrogowie w mw2 padali tak samo jak i w mw1, chyba żeś sobie po prostu wyidealizował te gry.
Zwroty akcji w MW3 są, nie bede wypisywal, zeby komus nie spoilerować. Że nie są tak naciągane jak w MW2 to już inna sprawa, widać ty bardziej lubisz fantastyke.
Multi MW3 nie różni się wiele od MW2 bo widocznie uznali, że trafili w sedno z formułą ostatni i wystarczy tylko usprawnić to i tamto. No to wyczyścili mapki z punktów kamperskich, wywalili bzdurne perki i zrobili pointstreaki, dzięki czemu słabsi gracze mogą sobie lepiej pograć. Na dodatek masz dwa tryby gry, które okazały się hitem. IMO zabrakło tylko porządnej customizacji.
Może ty więc wyjaśnisz mi czego oczekiwałeś? Nie że świeżości, serca, zmian. Konkretnie proszę.
Odnośnie mojego recenzowania - recenzja to subiektywny punkt widzenia, nie ma czegos takiego jak 'obiektywna recenzja". Wad znalazłem bardzo dużo, wiec mi tu proszę nie insynuuj, że nie. Jak nie pamiętasz to przypomnij sobie kilka ostatnich akapitów i recenzje poprzednich części CoD.
rozmach ? jedyny rozmach jaki
rozmach ? jedyny rozmach jaki widzę to promocja gry... choć BF góruje w tymże rozmachu
recenzja gry komputerowej w twoim wykonaniu to nie recenzja... to raczej pean..
wspominasz "o kiepskiej grafice, kulejącym polskim tłumaczeniu, baraniej sztucznej inteligencji i płaskim dźwięku zaczęło mnie nudzić."
sztuczna inteligencja.. hmmm.. wskaż mi grę, w której nie ma botów na ttle głupich, zeby ich nie wyśmiać... chyba, że pisząc tekst zapomniałeś dodać, ze grałes na poziomie Regular
kiepska grafika...tu się zgodzę..nie tyle kiepska co zmiany silnika graficznego nieznaczne... MW3 to ten sam silnik co w MW2 (ciut poprawiono mechanikę i fizykę.. a raczej poprawiono błędy silnika) Jeśli MW jest dla ciebie na takim samym poziomie graficznym jak MW2 to masz albo coś z oczami, albo grasz w gry na rozdz 640x480..
kulejące polskie tłumaczenie.. jeśli ma to znaczenie to tylko dla tych którzy posługują się kulejącym angielskim
płaski dźwięk.. buhahahaha teraz to mnie rozbawiłeś... użyłeś terminu "płaski dźwiek" a przymiotnik w tym kontekście ma być pejoratywny.. ale już nie tłumaczysz dlaczego... co takiego jest w tym dźwięku, ze uważasz go za płaski..
wyżej wymienione wady są tylko od tak rzucone przez ciebie, żebyś miał czarno na białym, że MW3 ma minusy... hehehe
ja mówię, że MW3 jest cała jednym wielkim minusem..to nie dźwięk mi przeszkadza, to nie tłumaczenie, to już na pewno nie sztuczna inteligencja.. minisem jest to, że mamy płacić za grę, a okazuje się, że płacimy za dodatek do MW2..
nie dostrzegasz oczywistych widocznych i istotnych wad.. tobie po prostu się ta gra podoba a jej fabuła to dla ciebie niesamowita przygoda.... i dlatego uważam, że dałeś sie zrobić w bambuko..
konkretów chcesz ? napisałem wyżej, ale chyba nie dostrzegasz..proszę bardzo
nowy silnik graficzny ! czyżby wydawca chciał dogodzić wszystkim ? nawet tym z GF8500 ?
pisałem o teksturach.. są żywcem sciągnęte z MW2
serwery dedykowane
lepszy system ochrony przed czitami (w ciągu 4 godzin gry trafiłem na dwunastu typów..)
zwroty akcji (nie wiem o jakich ty zwrotach akcji piszesz, bo scenariusz jest sztampowy.. idziemy do przodu i odbijamy zakładnika, rozwalamy jakąś antenę, flotę czy ścigamy czarny charakter... gdzie te zwroty akcji o których piszesz ? gdzie to zaskoczenie ? może nie widziałeś trailerów i dlatego zaskoczyło cię tak wiele rzeczy heheheh)
mniejsze mapy.. (to przecież nie BF tylko COD)
gra powinna się nazywać CoD: MW 2.1
i o tym cały czas piszę ! tylko chyba tego nie jesteś w stanie wyczytac z mojego tekstu
Jakie te zwroty - okej to
Jakie te zwroty - okej to pisze - kto nie gral - NIE CZYTAC!
zdrada Kamarova ->nieudany zamach -> śmierć soapa.
bliskie powiązanie jurija z makarowem
- to tyle jezeli chodzi o główne zwroty fabularne w mw3. W mw2 nie bylo ich wiecej, ale jesli wg ciebie tak, to zamieniam sie w sluch. Czekam na te twoje superzwroty. Zdrada Sheparda? OO tak bardzo sztampowe. Zdrada Makarowa w misji na lotnisku - meh, ależ sztampa, to bylo pewne. Odbicie Price'a z Gułagu? WTF? Skad on sie w ogole tam wzial? Cholera wie! Odbijanie HVI przez Marines w Wirginii? Łał super, szkoda tylko ze nie wiadomo po co i kto to byl (bo zastali go martwego). Wystrzelenie nuke'a z rosyjskiej bazy? No niezle, szkoda tylko ze Price dokonal tego w pojedynke - ciekawe jak to zrobil! Ameryka czekająca bezczynnie wobec rakiety nuklearnej zmierzającej w strone jej stolicy? MMMMMM-hmmmm no wiarygodne fchuj, rzekłbym.
DLa ciebie taką istotną wadą jest fabuła - dla mnie nie jest, bo jest znacznie lepsza, nie ma w niej tylu dziur. Jesli twierdzisz ze bylo inaczej, to czekam na spis niescislosci podobnego kalibru co napisalem powyzej. Dla mnie fabula nie jest wadą wiec dlaczego mialbym pisac ze jest?
MW2 nie jest na takim samym poziomie graficznym jak MW1 ale bardzo podobnym. Jasne, jest więcej zmian w dwojce niz w trojce, ale wciaz ma sie do czynienia w gruncie rzeczy z tą samą oprawą. TO ze dodali kilka efekcików nie uczyni jej w moich oczach atrakcyjną.
Boty - niewiele jest gier, które mają je na poziomie. Chodzi o to, zeby nie zachowywaly sie non stop w ten sam identyczny sposób i żeby nie wysyłano ich na bój w ilosciach hurtowych, zeby bylo widac, ze literalnie spawnuja sie za rogiem (jak w poziomie w afryce). I owszem, gralem na poziomie regular, gdyż wtedy mogę sobie poszarżować i swobodnie delektować się filmowym charakterem. Na wyższym gram przy następnym podejsciu. Dla twojej wiadomosci - poziom trudnosci nie ma nic wspólnego z ich inteligencją - tylko z poziomem zadawanych obrażeń. A jakis przykład? FEAR 3 miał znacznie lepsze boty.
"kulejące polskie tłumaczenie.. jeśli ma to znaczenie to tylko dla tych którzy posługują się kulejącym angielskim" - nie rozumiem.
Rozmach? No ja w poprzednich codach nie widziałem walących się budynków czy manhattanu oblężonego przez wielkie niszczyciele i łodzie podwodne. BF3 tez tego nie ma, pargnę zauważyć. W singlu mw3 mapy sa znacznie wieksze. Zakres poruszania sie pozostal ten sam, ale otoczenie jest znacząco większe - widac to tez po wydajnosci sprzetowej.
Płaski dźwięk - gdzie te basy? Weż sobie wystrzel z M4 w mw3 a z m4 w medal of honor.
"ale już nie tłumaczysz dlaczego... co takiego jest w tym dźwięku, ze uważasz go za płaski..
wyżej wymienione wady są tylko od tak rzucone przez ciebie, żebyś miał czarno na białym, że MW3 ma minusy... hehehe"
Czytaj ze zrozumieniem, odesłałem od razu do wczesniejszych recenzji, wiec ująłem to tak krótko, żeby nie przedłużać nonsensownie tekstu. Kto nie wie o co chodzi może sie łątwo dokształcić, korzystając z któregoś z podrzuconych linków.
O zmianach - połowe rzeczy, które byś widział w mw3 nie są obecne w mw2 - ani dedyki, ani antyczit. Ba, w mw3 jakieś tam dedyki są. Mierne, ale są. Nie wiem co tak pijesz do tych tekstur bo wszystkie modele postaci są nowe (no, poza głównymi), a nowych mapek masz aż szesnaćie - nigdzie indziej tylu na start nie dostajesz. Grając w mw2 byś zapłacił za nie 4x50 zł
Poza tym - dlaczego sobie w black opsa nie pograsz? Dedyki? Są. Antyczit? zdajsie jest (vac?). Nowe i większe mapy - są. Nowe tekstury - prosze bardzo. Nawet ci sie dadzą zdalnie sterowanym samochodzikiem pobawic! A JAKIE ZWROTY FABULARNE! To Mason zabił JFK!! Ło pieronie!